Istnieje takie powiedzenie – w życiu pewne są tylko dwie rzeczy: śmierć oraz podatki. Zastanawiałeś się kiedyś, jak wyglądałby świat bez podatków? Na pewno miałbyś w nim dużo grubszy portfel.
Podatki to temat stary jak świat. Na lekcjach historii opowiada się o wielu buntach, które wybuchały z uwagi na to, że władza decydowała się na zbyt głębokie sięgnięcie do kieszeni obywateli. Jako przykład zniewolenia podaje się tu często dziesięcinę, którą musiał płacić każdy. Była to forma podatku, która oryginalnie była przeznaczona na działalność kościoła. W ramach tego podatku każdy płatnik musiał oddać 10% swoich dóbr na rzecz określonego podmiotu. Myślisz, że to dużo? Tak się składa, że obecnie obciążenie podatkowe jest dużo większe.
Świadczenia obywateli na rzecz państwa są niezbędne dla jego prawidłowego funkcjonowania. To z podatków opłacane jest wojsko, administracja, służba zdrowia. Jednak coraz więcej osób podnosi argument, że skala opodatkowania zaczęła przekraczać granice absurdu. Osoby podnoszące ten argument zdecydowały się nawet na wyznaczenie specyficznego święta – „Dnia Wolności Podatkowej”. To święto przypada w różny dzień, w zależności od państwa, w którym jest obchodzone. Ten dzień to moment, w którym przestajemy pracować na państwo, a zaczynamy sami czerpać korzyści ze swojej pracy. W Polsce ten dzień przypada na połowę czerwca. Dlatego łatwo policzyć, że około połowy zysków z naszej pracy zabiera nam państwo. Myślisz, że to oburzające? Oczywiście. Jednak większość obywateli nie zdaje sobie z tego sprawy. Na ich konto co miesiąc wpływa określona kwota i niezbyt interesuje ich, skąd się ona wzięła. Kupując produkty w sklepie nie zagłębiają się, dlaczego mają taką a nie inną cenę.
Największe opodatkowanie dotyczy produktów, które ustawodawca uznał za produkty „luksusowe”. Takie produkty zostały obłożone specjalnym podatkiem – akcyzą. Jednak nie daj się zwieść pozorom. Nie chodzi tu tylko o kubańskie cygara, czy drogie alkohole. Podatkiem akcyzowym jest obłożona również benzyna.
Cała ekonomia to wielki, połączony ze sobą łańcuch zależności. Dlatego tak ważne jest, aby państwo rozsądnie kierowało polityką podatkową. Niestety daje się zauważyć tendencję do komplikowania systemu podatkowego, zamiast jego upraszczania. Czasami to działanie jest jak najbardziej celowe. W końcu wielu obywateli byłoby poważnie oburzonych, gdyby zdało sobie sprawę, ile zabiera im państwo. W celu zakamuflowania obciążeń podatkowych wykorzystywane są dwa terminy. Cena może być podawana w wymiarze brutto lub netto. Jak obliczyć cenę netto? To proste – należy od ceny końcowej produktu odjąć całe opodatkowanie.
Nie zawsze jest to proste zadanie. W przypadku pracodawcy na wynagrodzenie brutto składają się nie tylko podatki, ale też różne obowiązkowe składki. Na przykład składka chorobowa lub emerytalna. Sprawia to, że koszty pracy znacznie przekraczają kwotę, jaką pracownik otrzymuje na swoje konto.
Im więcej podatków jest nakładanych przez państwo, tym więcej podmiotów stara się ich uniknąć. Istnieją różne formy ucieczki od podatków (zgrabnie nazywane „optymalizacją podatkową”). Część firm decyduje się na przeniesienie swojej siedziby do tzw. rajów podatkowych. Są to kraje, w których obciążenie fiskalne należą do najmniejszych na świecie. Niektórzy pracodawcy decydują się na zatrudnianie wyśmienitych prawników, których rolą jest znalezienie kruczków, pozwalających na zachowanie jak największej części przychodu.
Państwo stara się przeciwdziałać takim zjawiskom. W ostatnich latach słyszy się wiele na temat nowych pomysłów na uszczelnienie systemu finansowego. Powstają nowe urzędy, których zadaniem jest wyegzekwowanie należnych podatków. Jednak wielu ekonomistów twierdzi, że nie jest to dobra droga. W końcu większość podatników ma świadomość tego, że podatki należy płacić. Problem stanowi odpowiednie ustalenie skali opodatkowania. Patologie mają swoje źródło w chciwości fiskusa. Jeżeli państwo zdecydowałoby się na racjonalną skalę opodatkowania, w szerszej perspektywie mogłoby wiele zyskać. W końcu płacenie podatków to element patriotyzmu, a każdy słyszał powiedzenie, że „kraj, który nie chce karmić swojej armii – będzie karmić cudzą”. Problem pojawia się w momencie, w którym oprócz karmienia armii, karmimy także ogromną rzeszę urzędników, których praca nie przynosi gospodarce wartości dodanej. Im więcej z nas będzie świadomych tego, jak duże znaczenie ma racjonalny system podatkowy – tym lepiej. W końcu w państwie demokratycznym każdy z nas ma wpływ na wybór władzy.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here